Producent z Crewe chce odejść od tradycyjnego układu salonu opartego na rzędach samochodów. Nowa koncepcja łączy przestrzeń inspirowaną hotelowym lobby, ekspozycję materiałów wykończeniowych oraz narzędzia cyfrowe służące do konfiguracji auta.

Pierwszy salon według nowych zasad działa w Londynie

Pilotażowym obiektem został Jack Barclay w Londynie. To najstarszy dealer Bentley na świecie, działający od 1927 roku. Marka wykorzystała jego salon do pokazania zarówno nowej elewacji, jak i zmienionego sposobu prowadzenia klienta przez proces wyboru samochodu.

Tradycyjną recepcję zastąpił bar, a przeszklone, zakrzywione wejście kieruje odwiedzających do bardziej swobodnej przestrzeni. Na fasadzie pojawił się przetworzony motyw rombu znany z identyfikacji Bentley oraz zintegrowane oświetlenie.

Atelier ma połączyć próbki materiałów z konfiguracją 3D

Centralnym punktem salonu jest strefa Atelier. Klienci mogą w niej porównywać skóry, forniry, kolory i inne wykończenia, a równolegle oglądać przygotowywaną konfigurację samochodu na ścianie LED. Producent podaje, że konfigurator 3D ma łączyć wybór fizycznych próbek z cyfrową prezentacją zamawianego auta.

Samochody mają być prezentowane w strefach przypominających galerię i lounge, a nie w równych rzędach. Osobne miejsca przewidziano na wydanie gotowego samochodu i rozpoczęcie jazdy próbnej. Całość wykorzystuje powtarzające się elementy stylistyczne marki, w tym zieleń Bentley, motyw skrzydeł oraz oświetlenie prowadzące przez kolejne części salonu.

Modułowa koncepcja ma trafić do globalnej sieci

Bentley zapowiada, że projekt można dostosować do różnych budynków i formatów placówek. Docelowo ma on kształtować obsługę klientów w sieci liczącej ponad 220 dealerów w ponad 60 krajach. Firma nie podała jednak harmonogramu wdrożenia dla poszczególnych rynków ani terminu zmian w polskich salonach.

Prezentacja nowego formatu sprzedaży nastąpiła dzień po ujawnieniu Torcala, pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki. To sygnał, że Bentley równolegle zmienia gamę samochodów i sposób ich prezentowania, ale na razie potwierdzonym punktem działającym według nowych zasad pozostaje londyński Jack Barclay.