Funkcjonariusze drogówki rozpoznali za kierownicą Forda 36-latka, o którym wiedzieli, że ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy zbliżali się do samochodu, auto zaczęło poruszać się od jednej krawędzi jezdni do drugiej.
Po zatrzymaniu pojazdu na miejscu kierowcy siedziała już 20-letnia pasażerka. Według policji para zamieniła się miejscami jeszcze podczas jazdy, próbując w ten sposób uniknąć konsekwencji kontroli.
Nowa kierująca również nie miała uprawnień
Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że 20-latka nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Oboje zostali następnie przebadani testerem narkotykowym.
Wstępny wynik u 36-latka wskazał metamfetaminę. U kobiety urządzenie wskazało metamfetaminę oraz kannabinoidy. Takie testy przesiewowe nie zastępują badania laboratoryjnego, dlatego od obojga pobrano krew do analizy.
Odpowiedzą za odrębne czyny
Mężczyzna ma odpowiedzieć za prowadzenie pomimo sądowego zakazu, a kobieta za jazdę bez wymaganych uprawnień. Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą obecność substancji i stan po ich użyciu, postępowanie obejmie również kierowanie pod wpływem narkotyków.
Policja nie podała, jak długo Ford jechał w niekontrolowany sposób ani czy doszło do kolizji. O dalszej odpowiedzialności obojga zdecyduje sąd po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego.