Polski oddział XPENG opisał 6 listopada 2026 roku siedmioetapowy sprawdzian bezpieczeństwa flagowego SUV-a G9L. Według firmy wszystkie kolejne obciążenia przeszedł ten sam samochód, co miało pokazać zachowanie konstrukcji i instalacji wysokiego napięcia także po wcześniejszych uszkodzeniach.

Od pięciu minut pod wodą do dachowania przy 50 km/h

Pierwszy etap polegał na całkowitym zanurzeniu auta na pięć minut. Producent podaje, że nie wykrył upływu prądu ani niekontrolowanej reakcji termicznej akumulatora, a szyby nadal można było otworzyć.

Następnie G9L uderzył podwoziem w przeszkodę przy 35 km/h. XPENG deklaruje, że obudowa baterii pozostała szczelna i nie doszło do wycieku elektrolitu, dymienia, pożaru ani eksplozji. Trzecim etapem było spiralne dachowanie zainicjowane przy 50 km/h.

Trzy kolejne zderzenia przy 100 km/h

Następne próby obejmowały uderzenia czołowe, tylne i boczne przy prędkości 100 km/h. Według komunikatu poduszki powietrzne zadziałały, drzwi automatycznie się odblokowały, a kluczowe słupki nadwozia nie utraciły funkcji strukturalnej w opisywanych scenariuszach.

Po sześciu etapach akumulator wystawiono przez 150 sekund na działanie zewnętrznego ognia. Firma informuje, że nie zaobserwowała zapłonu, eksplozji ani rozprzestrzeniania się reakcji termicznej między ogniwami.

Polska premiera G9L została zapowiedziana na grudzień

XPENG wiąże wyniki z konstrukcją odlewanych elementów przedniej i tylnej części nadwozia, deklarowaną sztywnością skrętną 56 000 Nm na stopień oraz 11 poduszkami powietrznymi. Program rozwojowy miał objąć 6,74 mln kilometrów, 26 krajów i regionów, 192 testy zderzeniowe oraz ponad 110 procedur badawczych.

Producent zaprojektował G9L z myślą o wymaganiach Euro NCAP, ANCAP, C-NCAP i CIASI, lecz sam zaznacza, że nie oznacza to jeszcze uzyskania ocen w tych programach. Pierwsze jazdy w Europie zapowiedziano na listopad, a prezentację modelu w Polsce na grudzień 2026 roku.