Do włamań doszło pod koniec września na białostockim osiedlu Skorupy. Według Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku cztery samochody stały na posesji, a piąty przed ogrodzeniem.

Z każdego samochodu zniknął akumulator

Sprawcy zabrali akumulatory ze wszystkich pięciu pojazdów. Z jednego auta ukradli także kamerę, a w innym wybili szybę. Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji IV w Białymstoku.

Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze odnaleźli skradzione akumulatory. Były ukryte pod paletami na posesji położonej na tym samym osiedlu.

Dwaj bracia usłyszą po pięć zarzutów

Policjanci ustalili, że za włamania mogą odpowiadać dwaj bracia w wieku 24 i 31 lat. Obaj zostali zatrzymani w domu i trafili do policyjnej celi.

Z informacji policji wynika, że każdy z mężczyzn ma usłyszeć po pięć zarzutów kradzieży z włamaniem. Młodszy będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat pozbawienia wolności, a w przypadku recydywy sąd może wymierzyć surowszą karę.