Toyota przedstawiła swoje stanowisko w czasie prac nad unijnym Industrial Accelerator Act i pakietem dla motoryzacji, a także podczas przeglądu brytyjskiego mandatu ZEV dotyczącego pojazdów bezemisyjnych. Firma deklaruje poparcie dla europejskich celów klimatycznych, ale domaga się większej elastyczności i neutralności technologicznej.
90 proc. redukcji CO₂ w propozycji na 2035 rok
Producent postuluje pięcioletni okres rozliczeniowy obejmujący lata 2028–2032, który miałby złagodzić wahania wokół celów przewidzianych na 2030 i 2031 rok. Na 2035 rok Toyota proponuje cel 90-procentowej redukcji emisji CO₂, a pozostałą część chce rozliczać z wykorzystaniem dodatkowych mechanizmów związanych z paliwami odnawialnymi i zieloną stalą.
Według prognozy przytoczonej przez Toyotę samochody bateryjne mogą odpowiadać za około 45 proc. nowych aut w 2030 roku, podczas gdy wymagany udział wynikający z regulacji ma przekraczać 55 proc. To prognoza i argument producenta w dyskusji regulacyjnej, a nie niezależna prognoza rynku.
Dla lekkich pojazdów użytkowych Toyota proponuje oddzielne cele: redukcję emisji o 35 proc. w 2030 roku i o 80 proc. w 2035 roku. Firma uzasadnia to wymaganiami klientów biznesowych dotyczącymi zasięgu, ładowności i czasu pracy pojazdów.
Paliwa odnawialne i ogniwa paliwowe w osobnym podejściu
Kolejny postulat dotyczy pojazdów przystosowanych wyłącznie do kwalifikowanych paliw odnawialnych. Toyota chce, aby takie auta były traktowane jako bezemisyjne według jednej definicji unijnej powiązanej z dyrektywą RED III.
Producent apeluje też o czasowe wyłączenie pojazdów z ogniwami paliwowymi z wymogów dotyczących lokalnego udziału produkcji. Zdaniem firmy rynek i europejski łańcuch dostaw dla tej technologii potrzebują więcej czasu na rozwój.
„Made with Europe” zamiast wyłącznie produkcji w UE
W części przemysłowej Toyota proponuje, aby przepisy uznawały wkład zaufanych partnerów handlowych i celnych, w tym Wielkiej Brytanii, Turcji oraz Japonii. Firma chce stopniowego dochodzenia do 70-procentowego udziału europejskiej wartości po trzech latach, z uwzględnieniem badań, rozwoju, inżynierii i montażu końcowego.
Postulaty mogą mieć znaczenie także dla Polski, która jest jednym z krajów z europejskimi zakładami produkcyjnymi Toyoty. Komunikat nie zapowiada jednak konkretnej inwestycji ani zmiany produkcji w polskiej fabryce; dotyczy zasad dla całego europejskiego przemysłu i jego partnerów.
Stanowisko Toyoty jest propozycją producenta skierowaną do legislatorów, a nie przyjętą zmianą prawa. Ostateczny kształt unijnego pakietu motoryzacyjnego i brytyjskiego mandatu ZEV będzie zależał od decyzji właściwych instytucji.