Poranne przymrozki zmusiły wielu kierowców do oczyszczania szyb i wolniejszej jazdy. Według komunikatu Policji Dolnośląskiej część osób nie dostosowała prędkości do warunków, co kończyło się zderzeniami lub wjazdem do rowu.

Czarny lód może pojawić się przy temperaturze bliskiej zera

Policja podała, że 6 listopada na dolnośląskich drogach obserwowano temperatury od 0 do -4°C. W takich warunkach lód może być pokryty cienką warstwą wody, przez co nawierzchnia wygląda niegroźnie, choć jest bardzo śliska.

Zjawisko potocznie nazywane czarnym lodem najczęściej wiąże się z zamarzaniem wilgoci po deszczu lub przy zamgleniu. Kierowca może zauważyć zmianę przyczepności dopiero podczas hamowania albo skrętu, dlatego najważniejsze jest wcześniejsze zmniejszenie prędkości i zwiększenie odstępu.

Mosty i zacienione odcinki wychładzają się szybciej

Przymrozki zwykle występują nocą i nad ranem. Śliska nawierzchnia może utrzymywać się dłużej na mostach, przeprawach nad rzekami oraz w miejscach, do których późno dociera słońce.

Dodatkowym utrudnieniem jest nisko położone słońce, które ogranicza widoczność. Policja apeluje o dostosowanie prędkości do faktycznych warunków, a nie tylko do limitu wskazanego na znaku.