Lubuska policja przypomniała o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa przez kierowców i pasażerów. Funkcjonariusze podkreślają, że pas nie jest dodatkiem używanym tylko podczas długiej podróży. Ma utrzymać ciało w prawidłowej pozycji podczas gwałtownego hamowania, zderzenia lub dachowania.

Samochód hamuje szybciej niż niezapięty pasażer

W chwili nagłego zatrzymania pojazdu niezapięta osoba nadal porusza się z dotychczasową prędkością. Może uderzyć w elementy wnętrza, inną osobę, a w skrajnym przypadku wypaść z samochodu. Pasy współpracują przy tym z innymi systemami bezpieczeństwa, w tym z poduszkami powietrznymi.

Dlatego tłumaczenia o krótkiej trasie lub ostrożnej jeździe nie zmieniają ryzyka. Kierowca nie ma wpływu na wszystkie sytuacje na drodze, ale może zadbać o prawidłowe zabezpieczenie osób w pojeździe jeszcze przed ruszeniem.

Co wynika z Prawa o ruchu drogowym

Policja przywołuje art. 39 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona pojazdem wyposażonym w pasy mają obowiązek korzystać z nich podczas jazdy. Ustęp 2 tego artykułu przewiduje określone prawem wyjątki, ale nie zmienia ogólnej zasady.

Obowiązek obejmuje również autobusy

Ta sama reguła dotyczy miejsc wyposażonych w pasy w autobusach. Wielkość pojazdu nie chroni pasażera przed skutkami gwałtownego hamowania: niezapięta osoba może zostać przemieszczona i uderzyć w wyposażenie lub współpasażera.

Najprostsza praktyczna zasada pozostaje więc taka sama niezależnie od rodzaju pojazdu i długości przejazdu: jeśli siedzenie ma pas bezpieczeństwa, należy go zapiąć przed rozpoczęciem jazdy.