Do zdarzenia doszło w sobotę na kieleckim osiedlu Podkarczówka. Funkcjonariusze drogówki prowadzili kontrolę trzeźwości i zatrzymali kierującego Oplem, lecz 43-latek zignorował polecenie policjanta i odjechał.

Mężczyzna nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu. Ucieczkę zakończył przy pobliskich blokach, gdzie zaparkował samochód, a chwilę później został zatrzymany przez ścigających go funkcjonariuszy.

Wynik badania był dopuszczalny, problemem okazały się uprawnienia

Wstępne badanie podczas kontroli sugerowało obecność alkoholu. Dokładny pomiar wykazał 0,08 mg/l w wydychanym powietrzu, co według Policji było wartością dopuszczalną prawem.

Dalsze sprawdzenie pokazało natomiast, że 43-latek nie miał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami. Policjanci wskazali właśnie ten fakt jako powód próby uniknięcia kontroli.

Ucieczka przed radiowozem jest osobnym przestępstwem

Za prowadzenie pojazdu mechanicznego bez wymaganych uprawnień grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna nie niższa niż 1500 zł. Sąd orzeka w takim przypadku również zakaz prowadzenia pojazdów.

Osobno oceniane jest niezatrzymanie się do kontroli i dalsza jazda mimo sygnałów wydawanych przez funkcjonariuszy. Policja przypomina, że czyn opisany w art. 178b Kodeksu karnego jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O ostatecznych konsekwencjach wobec 43-latka zdecydują organy prowadzące postępowanie i sąd.