Policjanci z białostockiego oddziału prewencji zatrzymali Chevroleta, którym podróżowało trzech mężczyzn. Badanie wykazało blisko promil alkoholu u 43-letniego kierowcy, a w jego plecaku funkcjonariusze znaleźli niewielkie ilości marihuany i mefedronu.
Pasażerowie mieli skraść klucze do mieszkania
Dwaj bracia jadący jako pasażerowie próbowali nakłonić kierowcę, by przekazał im klucze do mieszkania. Mężczyzna odmówił, a policjanci pojechali z nim pod wskazany adres. Drzwi były otwarte, klamka wyrwana, framuga uszkodzona, a właściciel stwierdził brak dwóch kompletów kluczy.
Jeden z braci został zauważony w pobliżu bloku i miał przy sobie skradzione klucze. W jego miejscu zamieszkania policjanci zastali drugiego brata oraz dwóch znajomych.
Amfetamina i kolejne zatrzymania
Na stole znajdowały się biały proszek i susz roślinny. Według policji 30-latek przyznał, że narkotyki należały do niego. W kurtce 50-latka funkcjonariusze znaleźli natomiast woreczek z 36 gramami amfetaminy.
Ostatecznie zatrzymano pięciu mężczyzn. Bracia usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, dwie osoby odpowiedzą za posiadanie narkotyków, a 43-letni kierowca – za prowadzenie w stanie nietrzeźwości i posiadanie zakazanych substancji.