Ford wraca do historii Raptora w nowej kampanii przygotowanej z udziałem ludzi, którzy tworzyli pierwsze prototypy. Materiał opisuje drogę od eksperymentalnego projektu zespołu Ford Racing do rodziny seryjnych pick-upów, ale nie jest zapowiedzią nowej wersji ani zmianą oferty na polskim rynku.
Seryjny pick-up miał zachowywać się jak pustynna rajdówka
Pomysł narodził się w połowie pierwszej dekady XXI wieku. Niewielka grupa inżynierów pracujących w Ford Racing postawiła sobie zadanie połączenia możliwości pojazdu inspirowanego rajdami pustynnymi z samochodem produkowanym seryjnie i objętym gwarancją producenta.
Poligonem odniesienia były trasy Baja, na których długotrwała jazda po piasku, w wysokiej temperaturze i po nierównym podłożu szybko ujawnia słabe punkty konstrukcji. Ford podaje, że prototypy celowo eksploatowano aż do awarii. Podczas jednego z pierwszych testów stalowy wał napędowy skręcił się tak mocno, że konstruktorzy porównali go do laski cukrowej.
Jednym z kluczowych obszarów rozwoju było zawieszenie. Zespół współpracował z firmą Fox, aby zastosować w seryjnym aucie amortyzatory z wewnętrznym bajpasem i charakterystyką zależną od położenia tłoka. Rozwiązania tego typu wywodziły się z wyczynowych pojazdów przygotowywanych do rajdów pustynnych. Sprawdzianem projektu stał się start w Baja 1000, zakończony według Forda miejscem na podium.
Film wyreżyserował Ben Affleck, a wystąpili w nim konstruktorzy
Historia została opowiedziana w kampanii „The Raptor Origin Story”. Reżyserem filmu jest Ben Affleck, sam będący właścicielem Raptora. W materiale występuje także aktor Jon Bernthal oraz trzej inżynierowie związani z rozwojem modelu: Tim Smith, Derek Bier i Chris Paiva.
Ford zestawia początki projektu z dzisiejszą społecznością użytkowników. Podczas Raptor Rally nad jeziorem Havasu w Arizonie zebrało się ponad 1100 osób i niemal 500 Raptorów. Uczestnicy korzystali z tras terenowych i przejazdów z zawodowymi kierowcami. Po wydarzeniu Daniel Ricciardo ruszył Fordem F-150 Raptor do Austin na Grand Prix Stanów Zjednoczonych.
Te liczby pochodzą od producenta i opisują wydarzenie organizowane wokół marki. Nie są niezależnym badaniem popularności modelu, lecz pokazują skalę społeczności, którą Ford wykorzystuje jako główny temat kampanii.
Dla polskiego odbiorcy to historia marki, nie premiera nowego auta
Początki opowieści są związane z amerykańskim F-150 Raptor i pustynnymi rajdami Baja. W polskim serwisie prasowym Forda osobną sekcję ma Ranger Raptor, jednak dzisiejszy komunikat nie podaje nowej ceny, specyfikacji ani terminu wprowadzenia kolejnej wersji do sprzedaży w Polsce. Nie należy więc traktować go jako premiery produktowej.
Ford podsumowuje rozwój Raptora jako niemal dwie dekady prac i trzy generacje modelu. Deklaruje, że podstawowy cel pozostał niezmieniony: seryjny pick-up ma oferować charakter i możliwości samochodu inspirowanego rajdami pustynnymi. Producent nie ujawnił przy tej okazji kolejnego etapu technicznego rozwoju auta.