Elektryczny Ford Puma Gen-E jest znacznie cichszy od samochodu spalinowego, dlatego marka szukała sposobu na przekazywanie kierowcy informacji o reakcji auta za pomocą dźwięku. Jak podał Ford Polska, pierwsze pomysły obejmowały między innymi brzmienia inspirowane filmami i serialami science fiction, ale żaden z testowanych wariantów nie dawał oczekiwanego efektu.
Przełomem okazała się propozycja Dietera Leffersa, głównego inżyniera ds. rozwoju produktów Forda w Europie. Zespół skierował uwagę na kolejki górskie, które podobnie jak samochody elektryczne nie potrzebują silnika spalinowego, a mimo to ich dźwięki wyraźnie budują odczucie przyspieszania, prędkości i pracy mechanizmów.
Inżynierowie nagrali napęd i hamulce kolejki
Podczas przejażdżek zarejestrowano kontrolowany świst silnika elektrycznego wciągającego wagoniki na wzniesienie, a także syk i kliknięcia hamulców pneumatycznych oraz niski dźwięk układu elektromagnetycznego. Materiał trafił następnie do laboratorium akustycznego Forda.
Nie chodziło o proste skopiowanie odgłosów atrakcji. Inżynierowie odtwarzali i przetwarzali nagrania, a później zestawili je z dźwiękami kojarzonymi z napędem spalinowym. Według producenta przygotowano dziesiątki miksów, które wielokrotnie testowano przed wybraniem finalnej sygnatury dźwiękowej Pumy Gen-E.
Dźwięk ma informować o reakcji auta
Niższy poziom hałasu jest jedną z najbardziej odczuwalnych różnic między samochodem elektrycznym a spalinowym. Kierowcy nadal korzystają jednak z sygnałów akustycznych, które potwierdzają działanie kierunkowskazu, przypominają o pasach albo pozwalają odczuć zmianę tempa jazdy. Projekt Forda miał połączyć znajome wskazówki z nowym charakterem elektrycznego modelu.
Christian Störig, inżynier Ford of Europe odpowiedzialny za rozwój jakości dźwięku, wyjaśnił, że niekonwencjonalne źródło inspiracji pozwoliło zespołowi znaleźć właściwy kierunek dla brzmienia auta. W pracach uczestniczyli specjaliści z doświadczeniem muzycznym i produkcyjnym, w tym osoby pracujące wcześniej z gitarami elektrycznymi i konsolami DJ-skimi.
Puma Gen-E deklaruje do 417 km zasięgu
Ford podaje, że Puma Gen-E może przejechać do 417 km po pełnym naładowaniu akumulatora według procedury WLTP. Jest to wartość homologacyjna służąca do porównywania samochodów badanych w tych samych warunkach; rzeczywisty wynik zależy między innymi od temperatury, stylu jazdy, profilu trasy oraz kondycji akumulatora.
Komunikat Forda dotyczy sposobu opracowania oprawy dźwiękowej modelu, a nie zmiany jego specyfikacji technicznej. Producent nie podał w nim informacji o nowej wersji wyposażenia ani aktualizacji oferowanej osobno dla już użytkowanych egzemplarzy.