Porsche przypomniało karierę Dereka Bella przed jego 85. urodzinami. Brytyjski kierowca był związany z marką przez kilka dekad i odnosił sukcesy w okresie, gdy wyścigi długodystansowe wymagały nie tylko tempa, lecz także oszczędzania paliwa oraz stałej kontroli kondycji samochodu.

Bell wygrał Le Mans pięć razy. Cztery triumfy odniósł w samochodach Porsche: w 1981 roku w modelu 936, w 1982 roku w 956 oraz w latach 1986 i 1987 w 962.

Dwa tytuły mistrza świata w erze Porsche 956 i 962

Najważniejszym okresem współpracy Bella z Porsche były lata 80. i prototypy grupy C. Kierowca zdobył mistrzostwo świata w wyścigach długodystansowych w 1985 oraz 1986 roku. Ścigał się między innymi u boku Jacky’ego Ickxa, Hansa-Joachima Stucka i Ala Holberta.

Na liście jego sukcesów znalazły się również trzy zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Daytona. Bell wygrywał tam Porsche 962 w latach 1986, 1987 i 1989.

Od Porsche 917 LH do wspólnego startu z synem

Pierwsze starty Bella samochodami Porsche przypadły na początek lat 70. W 1971 roku wystartował w Le Mans modelem 917 LH. Później wspominał prędkość 396 km/h osiąganą na długiej prostej Hunaudières, co dobrze pokazuje skalę ryzyka ówczesnych wyścigów.

W 1992 roku Derek Bell wystąpił w Le Mans razem z synem Justinem i Tiffem Needellem. Załoga prowadząca Porsche 962 C ukończyła wyścig na 12. miejscu. Po zakończeniu czynnej kariery Bell pozostał związany z Porsche i regularnie uczestniczy w wydarzeniach poświęconych historii marki oraz motorsportu.