Bentley przedstawił szczegóły programu rozwojowego Torcala, pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki. Prototypy i auta przedseryjne pokonały dotąd łącznie ponad milion kilometrów, a testy objęły skrajnie różne warunki klimatyczne oraz wysokości.

Samochody pracowały w temperaturach od -38°C w Szwecji do ponad 40°C na obszarach pustynnych. Próby prowadzono od poziomu morza do wysokości przekraczającej 14 tys. stóp na Pikes Peak w Kolorado. Bentley podaje, że program ma potwierdzić działanie auta na różnych rynkach i w warunkach, z którymi mogą spotkać się przyszli użytkownicy.

Akumulator waży około 625 kg

Producent ujawnił, że akumulator Torcala ma gęstość energii przekraczającą 180 Wh/kg i waży około 625 kg. Sama kombinacja tych dwóch danych nie pozwala jednak określić pojemności użytkowej baterii ani zasięgu samochodu, ponieważ Bentley nie podał pełnej specyfikacji układu.

Napęd elektryczny wymagał dodatkowych testów bezpieczeństwa, zwłaszcza w obszarze ochrony akumulatora i współpracy systemów elektrycznych. Firma nie przedstawiła w komunikacie wyników homologacyjnych dotyczących zużycia energii lub zasięgu.

Nowe oprogramowanie trafia do testów co sześć tygodni

Nad architekturą elektryczną, integracją oprogramowania i walidacją pracują trzy wyspecjalizowane zespoły. Co sześć tygodni powstaje nowy poziom integracji oprogramowania, który jest sprawdzany w laboratoriach oraz w samochodach testowych przed przejściem do kolejnego etapu.

Bentley wykorzystał również rozszerzoną rzeczywistość do oceny ergonomii i architektury pojazdu jeszcze przed zbudowaniem fizycznych części. W cyfrowym modelu można było zmieniać ustawienie foteli, sprawdzać elementy sterujące i analizować interakcję kierowcy z kabiną.

Fizyczne prototypy nadal pozostają kluczowe

Po zakończeniu części prac wirtualnych firma przeprowadziła fizyczne potwierdzenie projektu. Na tym etapie dostępnych było ponad 90 procent części, a skanowanie laserowe służyło do porównywania rzeczywistych elementów z danymi CAD. Powolne, sekwencyjne montaże miały z kolei odtworzyć warunki produkcyjne i sprawdzić przebieg składania auta.

Komunikat opisuje trwający proces walidacji, a nie rozpoczęcie sprzedaży. Bentley nie podał w nim polskiej ceny, terminu dostaw ani danych homologacyjnych Torcala, dlatego tych informacji trzeba będzie oczekiwać w kolejnych materiałach producenta.