Do interwencji doszło wieczorem 12 października na ulicy Żeligowskiego w Łodzi. Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zauważyli Audi stojące na parkingu z włączonymi światłami i silnikiem. Gdy kierowca opuścił szybę, policjanci wyczuli silną woń alkoholu.

Badanie wykazało prawie 2 promile

Według Komendy Miejskiej Policji w Łodzi badanie 42-latka wykazało prawie 2 promile alkoholu. Dalsze ustalenia miały wskazać, że mężczyzna prowadził również pod wpływem środków odurzających.

W samochodzie policjanci znaleźli dwie torebki z białym proszkiem. Substancję zidentyfikowano jako mefedron. Początkowo ani kierowca, ani siedząca na fotelu pasażera kobieta nie chcieli potwierdzić, do kogo należały narkotyki; ostatecznie 42-latek przyznał, że były jego własnością.

Trzy zarzuty po kontroli na parkingu

Mężczyzna usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, prowadzenia pod wpływem środków odurzających oraz posiadania substancji psychotropowych. Policja podaje, że za opisane czyny grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Sprawę prowadzą śledczy z IV Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. O dalszej odpowiedzialności 42-latka zdecyduje sąd; komunikat opisuje zarzuty i ustalenia policji, a nie prawomocne rozstrzygnięcie.