Do pościgu doszło 15 października 2026 roku przed godz. 7 w Radlinie w województwie świętokrzyskim. Funkcjonariusze grupy Speed z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach chcieli zatrzymać kierowcę Peugeota, ponieważ mieli wątpliwości co do jego trzeźwości. Mężczyzna zignorował sygnały, gwałtownie przyspieszył i zjechał z DK74 na drogę prowadzącą do Niestachowa.
Radiowóz zablokował drogę ucieczki
Dyżurny przekazał informację o pościgu dostępnym patrolom. Funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Kielcach wyjechali Peugeotowi naprzeciw i ustawili radiowóz tak, by zablokować przejazd. Według policyjnego komunikatu uciekający samochód uderzył w radiowóz, a następnie wjechał do przydrożnego rowu i zatrzymał się na betonowym przepuście.
Kierowca wysiadł z auta i próbował kontynuować ucieczkę pieszo, ale po chwili został zatrzymany. Zdjęcia opublikowane przez świętokrzyską policję pokazują uszkodzonego Peugeota oraz radiowozy na miejscu zdarzenia.
Kierowca był trzeźwy, ale nie miał uprawnień
Badanie wykazało, że 22-latek był trzeźwy. Policjanci ustalili jednak, że nie ma uprawnień do kierowania, a ponadto jest poszukiwany do odbycia kary 3 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności za rozbój i pobicie.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policja zapowiedziała, że odpowie także za przestępstwo drogowe związane z niezatrzymaniem się do kontroli; komunikat nie podaje jeszcze ostatecznej kwalifikacji wszystkich czynów ani decyzji procesowych w tej sprawie.