Pierwsze zgłoszenia trafiły do policjantów po nocy z 18 na 19 sierpnia. Uszkodzone zostały wtedy Opel Astra i Seat. Kolejne ustalenia wskazały, że podobnych zdarzeń mogło być znacznie więcej, a do zniszczeń dochodziło zwykle między godziną 2 a 4 nad ranem.
Funkcjonariusze przeanalizowali zgłoszenia i zabezpieczony materiał. W efekcie zatrzymali 46-letniego mieszkańca Rzeszowa, którego powiązali z serią uszkodzeń pojazdów.
16 zarzutów i ponad 58 tys. zł strat
Mężczyzna usłyszał 16 zarzutów umyślnego uszkodzenia samochodów. Policja zakwalifikowała czyny jako popełnione z pobudek chuligańskich. Łączna wartość strat zgłoszonych przez właścicieli przekroczyła 58 tys. zł.
46-latek nie przyznał się do winy. Po wykonaniu czynności został zwolniony. O jego odpowiedzialności zdecyduje sąd, a domniemanie niewinności obowiązuje do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.
Policja sprawdza kolejne zgłoszenia
Postępowanie nie musi kończyć się na dotychczasowych 16 przypadkach. Funkcjonariusze analizują inne zgłoszenia, które mogą mieć związek z tą samą serią zniszczeń.
Dla właściciela samochodu nawet pozornie niewielka rysa może oznaczać kosztowną naprawę kilku elementów nadwozia. Przy rozległych uszkodzeniach lakieru rachunek szybko rośnie, co tłumaczy wysoką łączną wartość strat w tej sprawie.